Rozmowa rekrutacyjna to nie tylko, jak się przyjęło, sprawdzian sił i próba odporności na stres. To przede wszystkim popis umiejętności, autoprezentacja w postaci swoistego performansu. 

To trochę jak w talent show – chodzi o to, żeby się, pokazać z jak najlepszej strony, kolokwialnie mówiąc “sprzedać”. Mamy jednak nieco przewagi nad uczestnikami takich programów, ponieważ nie ogranicza nas cenny czas antenowy. Na rozmowę z rekruterem w praktyce mamy go więcej, zazwyczaj około pół godziny, wykorzystajmy go zatem jak tylko najlepiej możemy. 

W tym artykule dowiesz się:

Może zainteresuje Cię także ten wpis: Czy w CV najważniejsze jest doświadczenie?

Jak przygotować się do rozmowy kwalifikacyjnej?

W sieci nie brakuje informacji, porad i wskazówek na ten temat, ważne jednak żebyśmy umiejętnie potrafili zastosować je w swoim indywidualnym przypadku, a nie ślepo wzorowali się na utartych schematach. 

Poradniki internetowe często też przyjmują dość uniwersalną formułę, nie skupiając się na różnicach między branżami czy np. typami ludzkimi, więc w większości mówią o ogólnikach. 

Tymczasem to właśnie w różnorodności powinniśmy upatrywać się naszej największej przewagi i to ją chcemy chcemy uwydatniać. Nie ma się co dziwić, ogłoszenia o pracę są niezwykle często tendencyjne i schematyczne, stąd też automatyczne wręcz odpowiedzi kandydatów i setki “zmarnowanych” godzin z jednej i z drugiej strony. 

Tendencja jednak się zmienia i pracodawcy również muszą zadbać o odpowiednią treść ogłoszenia, by przyciągnąć pożądanych kandydatów, nie tylko z koniecznymi kompetencjami, ale również np. o konkretnych cechach charakteru. 

Ogromnie często wpadamy w rekrutacyjny standard, ulegając tym samym schematom, z którymi walczymy. Zwyczajnie się nie staramy, bo nam się odechciewa. Wysyłamy masowo CV, robimy je bez większych starań, wysyłamy gotowe wiadomości z formularza OLX. Jednak w ten sposób raczej nie mamy dużej skuteczności, nie tędy droga do pracy marzeń, czasem nam się może ewentualnie poszczęścić. 

Przecież prędzej czy później i tak złapiesz jakąś posadę. 

No właśnie “jakąś”… Ale czy chcesz do końca życia pracować w “jakiejś” pracy, czy może w takich, w których będziesz czuć się dobrze? 

By nie polegać na szczęściu, a na swoim rzetelnym przygotowaniu, możesz skorzystać z naszych kursów w tej tematyce, które pomogą Ci bez zbędnego stresu przejść przez proces rekrutacyjny:

To jednak wymaga od nas nieco wysiłku i zmiany usposobienia do procesu rekrutacyjnego i samego spotkania z rekruterem. Zaczynamy od selekcji ofert, a jeśli któraś nas szczególnie zaciekawi, robimy wszystko, by przyszły pracodawca dostrzegł w nas idealnie pasującego pod względem kompetencji  kandydata, oczywiście najlepiej już na etapie CV.  I nie ma w tym nic złego, a nawet zupełnie odwrotnie, jednak inne osoby, które ubiegają się o tą pracę, posiadają podobne kompetencje, z pewnością obiorą podobną strategię. Kiedy rekruter będzie miał przed sobą kilkunastu, kilkudziesięciu wysoce podobnych do siebie kandydatów, co ma zdecydować o naszym ostatecznym powodzeniu, co ma nam w tym pomóc?

Jak zwiększyć swoje szanse podczas rozmowy rekrutacyjnej?

Pokażmy, że jesteśmy jacyś! Odważmy się mówić (i pisać) o sobie również w pozawodowym charakterze, pokażmy swoje pasje, zwróćmy uwagę na prywatne osiągnięcia oraz umiejętności, które możemy wykorzystać w przyszłej pracy. Dzięki naszym zainteresowaniom, zdobywamy ich wiele, musimy je zatem należycie wyeksponować w CV i podczas rozmowy. Oczywiście nie możemy liczyć, że dostaniemy pracę za to, że jesteśmy przebojowymi, aktywnymi osobami czy mamy takie, a nie inne hobby. Przygotowanie merytoryczne to podstawa udanej rozmowy kwalifikacyjnej. Rekruter może zapytać Cię o takie rzeczy jak znajomość firmy i branży, Twoje o mocne i słabe strony, o dotychczasowe doświadczenia i największe sukcesy, o motywację i oczekiwania (poza)finansowe. Przyszły pracodawca nie może odnieść wrażenia, że nasza decyzja o wysłaniu CV w odpowiedzi na tę ofertę, nie była aktem desperacji czy dziełem przypadku.  Jak już trafimy na rozmowę, udowodnijmy swoją całą postawą, że mamy jasny obraz naszej kariery zawodowej, że nie wzięliśmy się znikąd, że wiemy po co tu przyszliśmy. Na tę chwilę nawet najbardziej skromne osoby, muszą się wyzbyć trochę skromności. 🙂 Pamiętajmy jednak, że czasem nawet pomimo najlepszego przygotowania, ogromnej wiedzy merytorycznej oraz odpowiedniego podejścia, zdarzy nam się losowe potknięcie, czy chwilowy kryzys. Niech nie będzie to dla Ciebie powód do załamania, a raczej lekcja na następną rozmowę. Czasami o naszym ostatecznym powodzeniu w zdobyciu stanowiska decydują “szczegóły” np. ogólne wrażenie, albo w jaki sposób zapisaliśmy się w pamięci tego czy innego rekrutera. Dlatego zawsze dajmy się poznać jako interesującą, przyjaźnie nastawioną osobę! Odsłońmy przed rekruterami odrobinę prywatności, opowiedzmy o swoich marzeniach, czy pasjach, o czymś co sprawia nam radość, w co jesteśmy zaangażowani. Wtedy z pewnością człowiek po drugiej stronie biurka zapamięta nas pozytywniej, po naszym uśmiechu z rozmowy. 🙂 To bardzo prosty, ale często zapomniany sposób na pokazanie swojej osobowości, a nie jedynie samych suchych faktów o sobie. Mówiąc o rozwijaniu pasji, o podejmowanych poza pracą aktywnościach, dajemy się poznać jako osoba energiczna i obrotna, co dodaje nam sporo wiarygodności. Przed kandydatami stoi właśnie wyzwanie nawiązania nici porozumienia, złapania dobrego kontaktu  z przyszłym pracodawcą, dlatego ta nieformalna część rozmowy może nam w pewien sposób pomóc, a nawet przesądzić o powodzeniu. Dużo osób myśli, że hobby, którym chcemy się pochwalić musi być wielce niebanalne. Nic bardziej mylnego! A co jeśli okaże się, że rekruter jest równie wielkim fanem Twojego ukochanego serialu co Ty?

Jak skierować rozmowę kwalifikacyjną, na pogawędkę o zainteresowaniach?  

Jeśli dostaniesz pytanie o swoje pasje, zainteresowani na rozmowie śmiało skorzystaj z tego momentu. Wielu rekruterów pyta kandydata o te kwestie, chcąc nieco rozluźnić atmosferę i poznać go lepiej, ale również by rozpoznać cechy charakteru, które mogą ułatwić nam funkcjonowanie w grupie, łatwiejszą integrację. Jeżeli temat nie został przytoczony, zawsze możemy odbiec na chwilę od pytania, które nam zadano, nawiązując do niego, przemycić nieco o sobie (np. kiedy ktoś pyta nas o motywacje finansowe możemy wspomnieć, że mamy swoje cele związane z zainteresowaniami np. zakup nowej deski surfingowej czy instrumentu muzycznego). Kiedy opowiadamy o naszych sukcesach, można wymienić zawsze zarówno sukcesy zawodowe, jak i te prywatne (np. przebiegnięty maraton). Sposobów na “zahaczenie” o te kwestie jest wiele, musimy tylko wyczuć odpowiedni moment i nie robić nic na siłę. Nie bójmy się pokazać takimi, jakimi jesteśmy, w pracy oraz poza pracą. Przecież na co dzień nie chcesz udawać kimś kogo nie jesteś, chcesz dobrze czuć się w danym środowisku, prawda? Pamiętaj, rekruterzy chcą w Tobie zobaczyć nie tylko kandydata, z ogromnym wachlarzem cech pożądanych na danym stanowisku, ale też człowieka, z którym reszta zespołu będzie pracować.

Uzupelnij-dane-korzystajac-ze-wskazowek-i-podpowiedzi-6.gif

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *