Dzisiejszy rynek pracy to cztery pokolenia pracujące w tych samych firmach, zaangażowane w te same projekty, rekrutowane często dokładnie w ten sam sposób.

W najbliższych latach (2021-2025) przedstawiciele pokoleń Y i Z będą stanowili dominującą rolę i większy odsetek w większości firm. Czy przedsiębiorstwa są na to gotowe? Co muszą zrobić i jakim wyzwaniom sprostać, by spełnić oczekiwania swoich pracowników z różnych pokoleń? 

Na rynku pracy, szefowie, właściciele dużych przedsiębiorstw i przełożeni pracowników z pokoleń Y i Z to nadal głównie przedstawiciele pokoleń Baby Boomers i pokolenia X. Dochodzi więc tutaj do konfrontacji zupełnie różniących się od siebie oczekiwań, z jednej strony pokolenie X, jako Ci “pośrodku” z podejściem “pracuję, żeby żyć”, a z drugiej przywiązane do swoich stanowisk i pracy pokolenie Baby Boomers.

W tym artykule:

Ten wpis również może Cię zainteresować: Nie potrafię zdobyć pracy. Czy można się tego nauczyć?

Przyjrzyjmy się dokładniej Y i Z

Pokolenie Y ma niezwykle duże poczucie pewności siebie i wartości, które były kształtowane w nich od wczesnego dzieciństwa. To przekłada się również na wysokie mniemanie o sobie i zarazem duże wymagania względem przyszłego pracodawcy i środowiska pracy. Zmiana zajęcia przychodzi im z dużą łatwością, ponieważ długo poszukują dla siebie najlepszego miejsca, które pozwoli im na rozwój oraz pracę w odpowiedniej atmosferze. Przedstawiciele pokolenia Y bardzo cenią sobie work-life balance, mocno skupiając się na życiu prywatnym, na swoich pasjach, na które chcieliby mieć czas. Praca dla nich jest głównie środkiem do realizacji marzeń i planów, nie poświęcają się w pełni swoim zawodowym obowiązkom. 

Jeśli chcesz dowiedzieć się jak znaleźć więcej czasu dla siebie, jak lepiej pogodzić życie prywatne z zawodowym lub czujesz, że źle wykorzystujesz swój czas, koniecznie zajrzyj na kurs Sylwii Dąbrowskiej – “Równowaga work-life balance”. 

Pokolenie Z natomiast chciałoby pójść jeszcze dalej i pragnie, by praca była jednocześnie ich pasją (np. YouTuberzy itd.). Według przekonań sporej części kandydatów z tego pokolenia, praca powinna być miejscem, w którym nawiązuje się znajomości, rozwija siebie, swoje kompetencje i zainteresowania. Rozwój i odkrywanie pasji stawiają na jednym z ważniejszych miejsc, sami chcą tworzyć możliwości. Nie znają świata bez technologii, a duże obycie z nią sprawia, że z łatwością z niej korzystają. 

Dlaczego więc to pokolenie nazywa się “lekkomyślnym”, “rozkapryszonym”, “nielojalnym”?

Czy wysoka pewność siebie, potrzeba posiadania czasu wolnego i wyraźne oczekiwania, to coś faktycznie złego, coś co zasługuje na potępienie? 

Czy nie jest to jeszcze relikt stereotypowego podejścia przedstawicieli pokolenia X i BB, które nie potrafi do końca zrozumieć takiej podstawy i zmieniającego się rynku pracy? 

Czy pokolenia Y i Z są zbyt roszczeniowe?

Odpowiedź leży gdzieś pośrodku

Często możemy zaobserwować, jak duży rozdźwięk pojawia się między oczekiwaniami i zachowaniami Y i Z, a reakcją ich przyszłych pracodawców z innych pokoleń. Różną postawę i podejście do wykonywanych obowiązków można też wyraźnie zauważyć w trakcie wspólnej pracy (np. w zespole projektowym) osób z różnych pokoleń.

Rekruterzy przyznają, że ciężko czasem nie nadawać “negatywnej łatki” najmłodszym kandydatom.  Coraz częstszym zjawiskiem jest wśród nich brak zwyczajowej ogłady tj. np. nie pojawianie się na rozmowach, niedbałość o aparycję, używanie języka potocznego. Ogromna ilość pracy, zwłaszcza w obszarze IT sprawia, że to głównie rekruterzy tego rynku narzekają na młodych kandydatów, ale w innych sektorach sprawa ma się całkiem podobnie.

Przedstawiciele Y i Z zwyczajnie nie pamiętają już rynku pracy z deficytową ilością pracy, albo go zupełnie nie znają, wychowali się w dobrobycie, stąd takie, a nie inne podejście. Często rodzi to niepotrzebną frustrację, czy nawet zazdrość starszych pokoleń. 

Ciężko być na tyle kategorycznym, by wyciągnąć jednoznaczny wniosek, że taką postawę prezentują wyłącznie pokolenia Y i Z, to byłoby krzywdzące. Pytanie jest jednak zasadnicze: czy powinniśmy akceptować takie zachowania i uważać to za znak naszych czasów, czy starać się gdzieś odszukać złoty środek? 

Z pewnością bez względu na obecną sytuację na rynku pracy, wszystkie pokolenia należy traktować z szacunkiem i starać się znaleźć pożytek w ich zróżnicowanych kompetencjach, ponieważ każde z nich może wnieść zupełnie inną wartość do firmy.

Jakimi pracownikami są przedstawiciele pokolenia Y i Z? 

“Wymagający” i “niedostosowani” – tak rekruterzy zwykli mówić o tych pokoleniach i obie cechy wydają się być trafione, jednak jak przy wszystkim, nigdy nie można generalizować. 

To co na pewno trzeba zauważyć to fakt, że dla Y-ków i Z-tek czas wolny jest zdecydowanie ważniejszy niż praca. Kilka lat wstecz, kiedy to pokolenie wchodziło dopiero na rynek, robiono badania, w których ponad 21% kobiet i 15% mężczyzn stwierdziło, że oddało by część wynagrodzenia, w zamian za większą ilość czasu prywatnego. 

Przedstawiciele tego pokolenia nie są przygotowani na “poświęcanie się” dla pracy, często też przez to oczekują szybkiego rozwoju kariery, miewają mniej pokory. W codziennej pracy jednak potrzebują z pewnością docenienia, zaspokojenia potrzeb społecznych, mają wysoką potrzebę akceptacji. 

Przeczytaj także: 5 kompetencji, które pomogą Ci rozwinąć karierę

Wśród benefitów, które doceniają karty sportowe czy ubezpieczenie medyczne mogą być dla nich już nie wystarczające. Pokolenie Y i Z chciałoby czegoś więcej, jak elastyczny czas pracy, krótsze piątki, system home office. Często jest tak, że jeżeli firma nie spełnia oczekiwań kandydata, szybko z niej odchodzi. To z kolei prowadzi do większej niż przed kilkoma laty rotacji w firmach, co często jest odbierane przez starsze pokolenia jako nielojalność. Nazwijmy to raczej “ciągłym poszukiwaniem swojego miejsca” 🙂 

Nie możemy oczywiście wyolbrzymiać “niedopasowania” Y i Z do rynku pracy. Przecież każde pokolenie cechuje się zestawem innych zalet i wad. Młodsze pokolenia z pewnością są mocno kreatywne, wciąż szukają nowych rozwiązań, obserwują zastałe otoczenie i chcą je zmieniać. Świetnie wykorzystują do pracy nowe technologie, są dociekliwi i w większości pozytywnie nastawieni do pracy. Są pewniejsi siebie, nie boją się nauki nowych rzeczy, rozwoju oraz mają większą łatwość do awansowania. 

Nie można ignorować faktu, że obecnie Y i Z stanowią dominującą rolę na rynku, są częścią wielu zespołów, a także coraz częściej zasilają kadry managerskie. 

Wszystkie organizacje wraz z tym procesem będą się zmieniały i bez wątpienia, musimy wszyscy jakoś się do tego przygotować. Firmy coraz bardziej świadomie zarządzają pokoleniami i kompetencjami poszczególnych z nich. Rozwinięte organizacje starają się łączyć sprzeczności przez wprowadzanie różnych programów, szkoleń np. mentoringowych. 

Dobrze wykorzystany potencjał w tej kwestii, może podnieść efektywność zespołu i stanowić o przewadze na rynku. 

Zacznij rozwijać swoją karierę, zacznij zmiany w swoim życiu zawodowym, zacznij od kursów Career Academy!

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *